Ślub idealny

Doczekałam się w swoim niedługim życiu wielu szczęśliwych i przeszczęśliwych chwil. Z zasady doceniam szczęścia większe i małe, małe i mniejsze, mniejsze i te całkiem tyci-tyci.

ślub

ślub

Ślub mojej córki był dniem idealnym.

Tak samo, jak dzień jej narodzin.

Ale od początku.

Pewnego zimnego, ociekającego deszczem, styczniowego dnia dowiedziałam się, że w moim całkiem młodym brzuszku żyje sobie mała istotka, która jakoś tak wczesną jesienią opuści bezpieczne miejsce u swojej mamusi i zawita na świecie niosąc radość pozostałym osobom oczekującym jej narodzin
Mijały długie dni, tygodnie, miesiące.
Byłam dumna nosząc przed sobą olbrzymi brzuch wypełniony szczęściem 🙂 Z radością mieszał się strach. Niepokój o dziecko, o przebieg porodu.
13511477_1161213127264999_211335961_n 13510622_1161213130598332_966608276_n

I tak pewnego wrześniowego popołudnia pojawiła się na świecie piękna i długo oczekiwana dziewczynka 😀 Pojawiła się w bólach i komplikacjach ale być może ciężar porodu zaważył na odczuciu szczęścia, gdy dziecko pojawiło się w mych ramionach.

ślub

ślub

To był jeden z tych dni idealnych, przeszczęśliwych, pięknych, ale bardzo męczących 😀
13511510_1161213120598333_2061667143_n

ślub

ślub

13479499_1161213140598331_503394906_n

Po wielu latach nastał styczeń, w którym otrzymałam wiadomość, że ślub będzie i wesele. Dla pewności, że pogoda dopisze, młodzi zrezygnowali z początkowo planowanego września na korzyść czerwca 🙂
Z narodzoną własnoręcznie 😀 córką zajęłyśmy się organizacją. Było przepięknie. Każda chwila spędzona razem na planowaniu, wybieraniu, decydowaniu dawała mi niewypowiedzianą radość.
Wybór sukni- niezapomniane przeżycie 😀
Mogłabym tak bez końca pisać, wzdychać, wspominać, opowiadać, bo każda chwila wryła się w mą pamięć jako niezapomniany czas spędzony z ukochanym dzieckiem.
IMG_7092_lt

Dwa tygodnie przed terminem pochłonęło nas, każdą z osobna, analizowanie prognoz na zbliżający się wielkimi krokami dzień.
Z przerażeniem odkryłam, że wieszczą deszcze i burze, wiatry i zawieruchy.
W rozmowach z córką skrzętnie omijałam ten temat zaklinając rzeczywistość i meteorologów 🙂
Jednak trzy dni przed bańka pogodowa pękła i każde z nas, włączając w to narzeczonego, głównie o tym mówiło.
Jakże zmieniało się nasze nastawienie.
Początkowo marzyliśmy o słonecznym dniu z optymalną temperaturą około 21 stopni.
Później okazało się, że i bez słońca będzie dobrze.
Jeszcze później życzeniem naszym było, aby tylko nie padało 🙂
Piątkowy poranek, ślubny poranek, jeszcze bardziej zweryfikował nasze oczekiwania 🙂
Jak jeden mąż wypowiadaliśmy życzenie:
– Niech wypada się rano! Żeby nie padało tuż przed mszą 🙂 i po mszy 😀

Padało 🙂 i wiało 😀

ślub

ślub

ślub

ślub

Woda jako symbol szczęścia i bogactwa lała się z nieba dzień cały w różnym natężeniu 🙂

Niewiarygodnie ubarwiło to ten szczególny dzień. Pozwoliło wykazać się kreatywnością, szczególnie nieocenionemu fotografowi Grzegorzowi, który swym kunsztem i zaangażowaniem zachwycił nas i wielu gości.

ślub

ślub

ślub

ślub

ślub

ślub

Dzień zlany deszczem okazał się idealny.

Ach… Co to był za ślub 😀

Wesele, cała organizacja, jedzenie, obsługa, dekoracja… Najwyższy poziom.
Podziękowania ogromne dla Pani manager Soni oraz kucharzy i kelnerów – Hotel Lavender.

ślub

ślub

ślub

ślub

Było smacznie i pięknie.

DJ też zasługuje na pochwałę i wcale nie dlatego, że ogłosił mnie i mojego partnera królową i królem parkietu :), i nie za to też, że nas z niego nie przegonił, gdy wszyscy już siedzieli i prowadzili Polaków rozmowy, a my końca tańca nie mogliśmy znaleźć 😀

Zasługuje na pochwałę, bo imprezę poprowadził ze smakiem i wsłuchując się w oczekiwania Młodych 😀

A ja cały czas tańczę wspominając każdą chwilę z tego dnia i nocy. Cieszę się szczęściem młodych, choć wiem, że nic się u nich nie zmieni, jak mieszkali razem, tak mieszkać będą, jak się kochali, tak kochać będą, jak pracowali razem, tak pracować…
Ups! Zmieniło się 😀 Teraz Premium Consulting to chyba firma rodzinna 😀

😀

A i u mnie się zmieniło, dzieci mi przybyło 😀 Syn kolejny się pojawił 😀

ślub

ślub

ślub

ślub

ślub

ślub

Ach… Co to był za ślub 😀

ślub

ślub

Powtarzam się, wiem 😀

Ale cóż mogę powiedzieć, poza tym, że tak jak dzień narodzin, tak samo ślub i wesele mej córki były dla mnie dniami wielkiego szczęścia i radości.

Z tą małą różnicą, że jednego z tych dni przetańczyłam całą noc 😀

ślub

ślub

ślub

ślub

ślub

ślub

Rozbiegane Myśli

Autor: Rozbiegane Myśli

Udostępnij ten wpis:

7 komentarzy

  1. Bardzo ładnie piszesz…bardzo mi się podoba jak dobierasz słowa… Półmaraton? U mnie też życiówka w deszczu…niezapomniany deszcz…emocje lepsze niż w poprzednich biegach w słońcu.

    Post a Reply
  2. Piękna relacja 🙂
    Karola prześliczna i Matka Rodzicielka też…geny!
    Serdecznie pozdrawiam! !

    Post a Reply
    • Rozbiegane Myśli

      😀 Dziękuję w imieniu swoim i Karolinki 😀

      Post a Reply
  3. Pięknie Ci Kasiu dziękuję za wspaniałą córkę 😀 Było faktycznie idealnie! Całuję 😀

    Post a Reply
    • Rozbiegane Myśli

      😀 Bardzo Cię proszę 🙂 Mam pewność, że oddałam dziecko w dobre ręce 😀 Dlatego cały ten czas przygotowań i wesele byłe dla mnie czasem radości 😀 Opiekuj się nią 😀

      Post a Reply
  4. Kasia jesteś niesamowita Karolinie dużo szczęścia na nowej drodze życia

    Post a Reply
    • Rozbiegane Myśli

      😀 dziękuję 😀 Za komplement dla mnie i życzenia dla Karolinki 😀

      Post a Reply

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *